Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komiksowe ArchiwumX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Komiksowe ArchiwumX. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 września 2011

Komiksowe ArchiwumX: "Unia Lubelska czyli: Tajemnica zaginionej pieczęci"

Ten odcinek będzie połączeniem Komiksowego Archiwum X i Komiksu Regionalnego.
 Lublin to komiksowe miasto wszech miar i wszechrzeczy.  Tu odbywał się Trach, potem LeSZeK, z stąd wywodzi się Ryszard Likwidator Dąbrowski.

Tu mieszka czołowa grupa rysowników i ilustratorów tworzących np. dla lubelskiej Fabryki słów (wydała komiks "Dobić Dziada").
To także największe miasto wschodniej Polski, pretendujące do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Miasto studentów i różnorodności kultur, narodów i religii. Komiksowy Lublin to także  pierwsza próba przywrócenia zeszytówek X2 Grzeszkiewicza, Cybulskiego, a także przywrócenia zeszytówek na cały kraj do saloników prasowych, przez Jakuba Kiyuca z Wydawnictwem Czarna Materia.

To działania rysownicze i publicystyczne Pałki ,Mazura, Andrysa w propagowaniu komiksu,  a także Ziniol z redaktorem Dominikiem Szczesniakiem na czele. To  właśnie komiksowy Lublin, położony wśród malowniczego krajobrazu, pełnego wąwozów, baśniowych lasów i urokliwych jezior,  (z własnym zalewem Zemborzyckim).
Lecz jest taki Lublin komiksowy o którym nie wiedzą nawet sami komiksiarze:
wydawanie komiksów przez Kancelarie Prezydenta - Marketing Miasta Lublin.
Nie wiele osób wie o komiksach publikowanych przez miasto Lublin. Osoby pracujące w dziale marketingu, znają  powyżej opisany świat lubelskiego komiksu, natomiast nie korzystają z niego.
Wykorzystują natomiast komiks do edukacyjnego podejścia i pogłębiania współpracy pomiędzy miastami partnerskimi. W sieci nie znajdziecie za dużo informacji o tym. Jedynie troszkę na temat pierwszego albumu Unia Lubelska czyli: Tajemnica zaginionej pieczęci i przeczytacie sobie go w pdfie.

Wydano jeszcze  „Legendę o czarciej łapie” i  „Zebrane prace komiksowe - warsztaty".
Natomiast już  na ten temat, nic nie znajdziecie. Nazywam to wiedzą  tajemną.

Dewizą  propagowania tych darmowych pozycji, jest rozdawnictwo wśród dzieci i rozsyłanie ich po miastach partnerskich. Wszystko w porządku, tylko zarzut dotyczy jednej sprawy: dystrybucji. Jak sam człowiek fizycznie, fuksem na te komiksy nie trafi,  nie dowie się o ich istnieniu.
Są to pozycje  interesujące pod względem rysunkowym i scenariuszowym.

Zapoznałem się z  albumem Unia lubelska..., powstał papierowo w czterech obcojęzycznych wersjach, angielskiej, litewskiej, portugalskiej, w tym roku niemieckiej. Wydawcą albumów jest Kancelaria Prezydenta - Marketing Miasta Lublin. Autorem scenariusza i oprawy wizualnej jest Tomasz Wilczkiewicz. (Pierwsze skojarzenie i porównanie autora z wczesnym Sławkiem Kiełbusem.). Komiksy te mają na celu przybliżyć historie i legendy tamtejszych okolic. Publikacje będzie można nabyć bezpłatnie, podczas imprez organizowanych przez miasto. Część z nich będzie rozprowadzana po szkołach i uczelniach w regionie.  

Podsumowując:
Do zbieraczy: Miłych poszukiwań.


 „  Unia Lubelska czyli: Tajemnica zaginionej pieczęci” (okładka wersji niemieckiej)
  • Scenariusz: Tomasz Wilczkiewicz
  • Rysunki: Tomasz Wilczkiewicz
  • Wydawca:Kancelaria Prezydenta - Marketing Miasta Lublin 2010/2011
  • Data premiery: 2010r
  • Okładka: miękka
  • Format: 210x290 mm
  • Papier: kreda
  • Druk: kolor
  • Liczba stron: 10
  • Cena: darmowa publikacja
Zapraszam do przeczytania historii o Unii Lubelskiej w sieci.  Komiksy maja na celu przybliżyć historie i legendy tamtejszych okolic. Publikacje będzie można nabyć bezpłatnie, podczas imprez organizowanych przez miasto. Część z nich będzie rozprowadzana po szkołach i uczelniach w regionie.

czwartek, 1 września 2011

Komiksowe ArchiwumX: 03 "MONSTRUM"

W tym odcinku zajmiemy się pierwszym polskim wydaniem legendarnej Druuny Paolo E. Serpieri. "Monstrum" (Drunna: Creatura) jest komiksem erotycznym, pojawił się  dzięki spółce "Rob Roy" w 1992 roku, lecz pomimo ogromu erotyki jest dodatkowo świetnym komiksem s-f, horrorem aż dziw bierze iż  seria Drunna nie została wydana  do tej pory przez żadnego polskiego edytora.
 Znakomity Paolo E. Serpieri jest oczywiście autorem scenariusza i rysunków komiksu  "Monstrum".  Polski wydawca sfotografował oryginalne włoskie wydanie komiksu i przerobił : skserował zdjęcia każdej planszy, nałożył liternictwo na ksero, to skserował i powstał komiks maksymalnie zamazany i nieczytelny. Widać iż była to praca, na zasadzie wydać, byle jak i byle było. Jedynym plusem była (jest) kolorowa okładka, wykonana profesjonalnie.

Komiks ten wydrukowano był w nakładzie 4 tys. egzemplarzy, ale po jednej imprezie komiksowej w 1992 roku, zniknął całkowicie z rynku. Pojawił się w 2001roku w sklepie nieistniejącym Komix we Warszawie, a także w antykwariatach w Łodzi.

Albumy których pozostało około stu sztuk (z skupu makulatury), były w koszmarnym stanie, dosłownie spleśniałe, wygięte, zdecydowanie były źle przechowywane.  Jak się dowiedziałem nakład musiał zostać zniszczony dlatego, iż wydawnictwo Rob Roy nie opłaciło licencji, (czyli jest to kolejny piracki komiks na naszym rynku wydrukowany w takiej ogromnej liczbie egzemplarzy, a wyrzucony na przemiał).

"Monstrum"  do tej pory należy do wielkich rzadkości i osoba która posiądzie choć jeden egzemplarz może czuć się wielkim szczęściarzem.


 Komiksowe Archiwum X


Tytuł: „MONSTRUM”



  • Scenariusz: Paolo Eleuteri Serpieri
  • Rysunki:  Paolo Eleuteri Serpieri
  • Wydawca: Rob Roy
  • Data premiery: 1990/1991
  • Okładka: miękka lakierowana
  • Format: 215 x 295 mm
  • Papier: offset
  • Druk: czarno-biały
  • Liczba stron: 61
  • Cena allegro: 50,00 zł
Williamson, komandor międzygwiezdnego statku, ma dziwne sny, w których przemierza dziwnie wyludnione miasto. To tutaj spotyka piękną dziewczynę - Druunę, dochodzi między nimi do zbliżenia a w chwilę potem budzi się... Na nic zdają się racjonalne wyjaśnienia tego i podobnych snów, które znowu dają o sobie znać: tym razem Williams we śnie spotyka małą dziewczynkę podobną do pięknej kobiety spotkanej w poprzednim śnie, za moment widzi ogromne oko i twarz Druuny wewnątrz. W tym czasie statek dociera do pokrytego żywą tkanką asteroidu. Williams sądząc, że to pomoże mu znaleźć odpowiedź na nasilające się sny, postanawia wraz z grupką przyjaciół obejrzeć asteroidę z bliska. Lądują. A potem członkowie ekspedycji zaczynają po kolei znikać... Druuna budzi się ze snu w dziwnie wyglądającej kopule znajdujacej się wewnątrz jakichś kanałów. Jest naga, ale postanawia znaleźć wyjście... I znajduje, ale na swej drodze spotyka, m.in. perwesyjnych mieszkańców pewnego miasta, uwięzionych przez monstrualną istotę otaczającą je z każdej strony. Ów stwór ma chrapkę na Druunę i postanawia ją zapłodnić. Sen i jawa przeplatają się w tym świecie, gdzie czas stoi w miejscu...

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Komiksowe ArchiwumX: 02 "X2" historia uwięzionego komiksu





Premiera pierwszej zeszytówki komiksowej wydanej przez Coyot PRESENTS; „X2" - Daniela Grzeszkiewicza i Dariusza Cybulskiego, miała odbyć się w sobotę 18 grudnia o godz.16:00 w „Sensie Nonsensu” we Warszawie, na starej Pradze przy ulicy Wileńskiej 23. 
Lokal pękał od nadmiaru gości. Wśród odwiedzających miedzy innymi ekipa z Pro Arte, ekipa z ATY, ekipa z Centrum Komiksu, Komis Shopu,  Jacek i Artur z Egmontu. (...)  Autor Daniel Grzeszkiewicz, który jechał do Warszawy z Lublina (z prawie całą  partią albumów, odebranych dzień wcześniej z drukarni) nie dojechał. 
(...) Powód..
 Na rogatkach stolicy doszło do poważnego wypadku, w którym ucierpiała trójka podróżników, a następnie, (mocno poobijana, niektórzy z połamanymi żebrami) trafiła do aresztu na 48 h. (...)


Ucierpiały także komiksy, większość nakładu została zmiażdżona, kila – kilkanaście sztuk trafiło w ręce  policji do tzw. depozytu.  Komiksy zostały "zaaresztowane" i do dnia dzisiejszego leżą sobie gdzieś i czekają na rozprawę i lepsze czasy. (...) W tej chwili, może jakiś policjant ogląda sobie album X2 i sam nie wie co trzyma w swojej dłoni.
Podsumowując: losy  komiksu X2 same w sobie stały się historią na komiks. Reszta szczegółów jest  na obecną  chwilę nie znana.


Postscriptum:
Jeden raz komiks X2 "ujrzał światło dzienne", został zlicytowany na  aukcjach allegro WOSP, sztabu z Radomia za cenę! WOW! 590,00 złotych.  Album ten nigdy już więcej nie pojawił się w dystrybucji. Jeśli coś wiesz, podziel się napisz? Wiesz coś więcej napisz?







                                       Komiksowe Archiwum X


Tytuł: „X2”


  • Scenariusz: Daniel Grzeszkiewicz, Dariusz Cybulski 
  • Rysunki:  Daniel Grzeszkiewicz 
  • Wydawca: Coyot PRESENTS
  • Data premiery: 18.12.2010r
  • Okładka: miękka lakierowana
  • Format: 150 x 210 mm
  • Papier: kreda
  • Druk: kolor
  • Liczba stron: 28
  • Cena: 19,99 zł
  • Cena allegro: 590,00 zł
  • Nakład: 100 szt.






AKTA SPRAWY X - PRAPOCZĄTEK

...To była jedna z tych spraw, które nie przypominają żadnej innej... Zacznę jednak od początku, bo podobno tak właśnie powinno się zaczynać...
Na początku był bałagan. Niewykorzystane szkice, kadry i ilustracje z wolna, lecz systematycznie wypełniały przestrzeń mojego pokoju. Nieśmiało kryjąc się po kątach, wraz z upływem czasu, zyskały szczątkową świadomość i poczucie więzi społecznych. Poczęły gromadzić się w większe grupki, te z kolei w stada i nim się obejrzałem, proklamowały niepodległość, ogłosiły wybory powszechne i w zamkniętej kopercie wystosowały list otwarty do redakcji "BRAVO Girl", w którym stanowczo domagały się upublicznienia. Nie pozostało mi nic innego jak tylko spełnić ich żądania...
Mówiąc, a raczej pisząc, na poważnie, w trakcie dorocznego obrzędu znanego pod pogańską nazwą świątecznych porządków, wyciągnąłem z szuflady stertę rysunków, którą popełniłem w przeciągu ostatniego roku. Ku mojemu zaskoczeniu, po bliższych oględzinach, okazało się, że jest tam spora liczba całkiem znośnych rzeczy, których jakoś nie umiałem wyrzucić. Rozpoczął się długotrwały proces selekcji. Oddzielałem ziarno od plew, szukałem dziury w całym i dzieliłem włos na czworo, aż w końcu poszedłem po rozum do głowy i skontaktowałem się z ojcem chrzestnym całego projektu.
Dariusz C. znany w półświatku jako COYOT, z entuzjazmem równym mojemu, postanowił zaangażować swoje szare komórki w odszukanie historii ukrytej pomiędzy pierwszym a ostatnim obrazkiem.
Tajemnicza postać w ciemnym płaszczu zyskała imię, chwilę potem nazwisko i zawód wykonywany. Umieszczona, w szczątkowo zarysowanej rzeczywistości wydawała nam się niezłym punktem wyjścia. Kazimierz Sabbat, prywatny detektyw potrzebował już tylko sprawy do rozwikłania, więc... cóż, uśmierciliśmy go i kazaliśmy mu rozmawiać z kotem. Nawet pomimo tego typu zawirowań dochodzenie w sprawie praw autorskich do świata przebiegało dość gładko, więc w intrygę wmieszaliśmy siły wyższe i w ten sposób powstał... powstała? powstało... "x2".
Myślę że warto wyjaśnić w tym miejscu zagadkę kryjącą się pod tytułem "x2". Tytuł pojawił się znikąd. Stanowczo zażądał umieszczenia go na okładce i grożąc nam utratą ważniejszych organów nie pozwolił się stamtąd usunąć. Jakikolwiek opór w obliczu tak konkretnych argumentów wydał nam się zupełnie nie na miejscu. Być może sam tytuł mógłby się wyjaśnić, gdyby oczywiście zechciał, jednak jak na razie milczy, a my chyba wolimy nie wiedzieć zbyt wiele... Tak jest bezpieczniej.

Co do faktów, to z całą pewnością możemy stwierdzić, że mimo wszystko "x2" to w zasadzie czarny kryminał, a przynajmniej taka jest oficjalna wersja i tego wytrwale się trzymamy."
Powyższy tekst pochodzi z na wpół zapomnianych, lekko zakurzonych i nie objętych nową stawkę VAT pamiętników Daniela Grzeszkiewicza odnalezionych przez Kazimierza Sabbata w najmroczniejszych zakamarkach własnych kieszeni. Redagujący te słowa nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ... nie ponosi żadnej odpowiedzialności, a wszelkie podobieństwo wspomnianych postaci do osób autentycznych jest zamierzone i celowe.

AKTA SPRAWY X - PRAFABUŁA

Jak donosi nasz korespondent ze świata przedstawionego, w nocy z wczoraj na dzisiaj, w ciemnym zaułku dokonano okrutnej zbrodni, szczegóły której są tak odrażające, że z przyjemnością je państwu zaprezentujemy... innym razem.

Po pobieżnych oględzinach ciała, zamordowanym okazał się siedemdziesięcioletni mieszkaniec pobliskiej wioski dziecięcej, a po nieco dokładniejszych: Kazimierz Sabbat – zawodowy prywatny detektyw, a prywatnie zawiedziony rozwodnik.

Podczas zwołanej dziś rano konferencji prasowej denat skomentował wydarzenia zeszłej nocy w trzech słowach: "bez komentarza".
Po półgodzinnej refleksji nad tak wiele wnoszącą do sprawy wypowiedzią, otrzymaliśmy cztery szkice sytuacyjne nakreślone sprawną ręką mniej sprawnego autora. Dostarczyła nam je bezpośrednio do rąk własnych za pośrednictwem posłańca osoba trzecia. Pozostałe osoby niezamieszane w sprawę pozostają nieznane.

Rzecznik prasowy policji oświadczył, że rozpoczęte w tej sprawie śledztwo, prędzej czy później i tak zostanie umorzone.
"Nawet w przypadku natrafienia na szczególnie istotne dla dochodzenia dowody, policja nie zamierza się angażować.
Tożsamość mordercy jest nam doskonale znana, jednak bez wyraźnego powodu postanowiliśmy jej nie ujawniać." - ujawnia rzecznik, czego sobie i państwu życzymy. Dobranoc.




AKTA SPRAWY X - PRAKADRY

:






























X2    X2   X2    X2   


Komiksowe ArchiwumX: 01 „Diabolik, napad na mennicę ” komiks który nie istniał ?



Lata przełomu wyjścia z komunizmu (1989/1991) to początek  i czasy tak zwanego boomu komiksowego, wolnej  wydawniczej amerykanki: Tm-Semica i zinowania i piractwa komiksowego.

Parafrazując znane komiksiarzom słowa: "metal który nie istnieje", doczekaliśmy się albumu, który nie wydano, który nie trafił do dystrybucji i został zniszczony zaraz po wydrukowaniu.

O historii tego komiksu dowiedziałem się z wymienianych mailów, od Pana Cezarego z Antykwariatu KOMIX, który istniał kiedyś w Warszawie  przy ulicy Pańskiej.
Cytując: „Diabolik, napad na mennice został wydrukowany we Wrocławiu, lecz nie wszedł do dystrybucji ponieważ,  odkrył to jakiś włoski wydawca, ktoś zobaczył, iż nie jest wykupiona licencja i zakapował, a akurat wydawca nie miał pleców (konia :D) w ministerstwie, by dać łapówkę lub po prostu olać sobie, narzekania jakiegoś tam włoskiego wydawcy i całość wydrukowanego 5 tysięcznego nakładu poszła do zmielenia w młynie, tu pod Warszawą i udało się uratować jedna paczkę 20 egzemplarzy, przy czym wszystkie były w koszmarnie pogniecione i  połamane na grzbietach.”

Ciekawa historia, bardzo prawdopodobne, że całkowicie prawdziwa.
Hmm?
Tak więc osoby które posiadają ten album należą do prawdziwych szczęśliwców, bo ja patrząc na aukcje internetowe (Diabolik, był jeden raz na allegro) i giełdy komiksowe, widzę że kupienie tego albumu graniczy z wygraniem losu na loterii .

Jeśli znasz prawdę napisz? Wiesz coś więcej napisz?

Wydanie  albumu „Diabolik, napad na mennice” jest jedną  z  najbardziej dziwnych  spraw w polskim „komiksowie”.
Do sprawy wrócimy -śledztwo trwa.

                                                     Komiksowe Archiwum X


Tytuł: „Kryminalna powieśc obrazkowa: Diabolik, napad na mennicę”

  • Scenariusz: Angela and Luciana Giussani,  Sergio Zaniboni
  • Rysunki:  Sergio Zanibonii
  • Wydawca: Serli Grafica Poznań
  • Data premiery: 1990/1991
  • Okładka: miękka lakierowana
  • Format: 115 x 180 mm
  • Papier: offset
  • Druk: czarno-biały
  • Liczba stron: 124
  • Cena allegro: 99,98 zł